niedziela, 24 września 2017

Ach ten hematyt...

Bardzo lubię wszystko, co hematytowe. Od kilku lat nie rozstaję się z bransoletką z tych pięknych minerałów. Mam kolczyki, broszkę, wisiorek i piękny pierścionek z hematytu, który ostatnio spoczywa za szafką w garderobie. Wpadł tam przez moją nieuwagę i żeby go wyciągnąć  trzeba trochę zrujnować garderobę. Chyba poczekam do następnego remontu...
Oprócz bransoletki, którą upolowałam na giełdzie minerałów, pozostałe elementy hematytowej biżuterii zakupiłam będąc jeszcze w liceum. Bardzo mi się podobał ten kamień, chociaż nie wiedziałam jeszcze, że to hematyt. Jubiler też nie bardzo się znał na tym co sprzedaje, powiedział, że kamień to jakaś odmiana węgla... Nieważne... kamyk przypadł mi do gustu, dlatego wydawałam na poszczególne elementy biżuterii moje całe zgromadzone oszczędności. A dodam jeszcze, że wszystko to było oprawione w srebro... Trochę mnie to kosztowało...
Koraliki TOHO w kolorze Metallic Hematite są chyba najczęściej używanymi przeze mnie spośród całej palety TOHO. Dodatkowo, jeśli trafi mi się hematyt o ciekawym kształcie, to już pełnia szczęścia :) Ostatnio wpadły mi w łapki trójkątne hematyty, teraz kombinuję jak je wykorzystać.  Ale to za jakiś czas... Dziś chcę Wam pokazać komplet z hematytową zawieszką...


Koraliki DOME w hematytowym kolorze obszyłam TOHO 11/0 Semi Glazed Jet oraz 15/0 Metallic Hematite. Dodałam odrobinę koloru poprzez koraliki Fire Polish w pięknym odcieniu niebieskiego - Chalk White Baby Blue Luster i szarego - Chalk White Grey Luster. Tak obszyte połączyłam ze sobą, zawiesiłam krążek hematytu, dodałam krawatkę i łańcuszek kulkowy ze stali chirurgicznej i wisiorek gotowy...


Kolczyki wykonane są podobnie. Dodatkowo u dołu każdego z nich zawiesiłam hematytowe daggery i zawiesiłam na biglach ze stali chirurgicznej... A tak wygląda komplet w całości...


Uprzejmie donoszę, że na blogu Royal Stone pojawił się tutorial mojego autorstwa. Zachęcam do zmierzenia się z tutorialem i zakupu wszystkich potrzebnych materiałów w sklepie z 12% rabatem - kod rabatowy SUTASZOWE12. 


Serdecznie polecam !!!

środa, 13 września 2017

Odrobina złota...

Nie wiem, jak u Was, ale u mnie biżuteria powstaje często, gdy dokonuję zakupu nowego ciucha. I wtedy nagle okazuje się, że brak jest mi kolczyków, wisiorka lub bransoletki, a wszystko co mam z biżuterii nijak nie pasuje... Tak też było i tym razem. I chociaż mam już jedną złotą bluzkę, to pasującej do niej biżuterii jeszcze się nie dorobiłam. Zakładałam po prostu kolczyki ze złota, łańcuszek z przywieszką i bransoletkę. Dlatego przyszedł czas na coś pasującego i koralikowego do nowej czarno - złotej bluzeczki... Oto co powstało...


A powstał niewielki komplecik - kolczyki i zawieszka... Wszystko w kolorze czerni i złota... 
Kolczyki powstały na bazie złotych koralików Dome oplecionych TOHO 11/0 Semi Glazed - Jet i 15/0 Permanent Finish - Galvanized Aluminium. Dookoła zaś koralików Dome wszyłam 4 mm Fire Polish w kolorze Aztec Gold. Kolczyki wykończyłam hematytową kroplą i zawiesiłam na złotych biglach ze stali chirurgicznej.


Do kompletu powstała zawieszka identyczna jak kolczyki. Zawiesiłam ja na złotej krawatce i złotym łańcuszku kulkowym.


W późniejszym czasie powstała bransoletka z TOHO 11/0 Semi Glazed - Jet i Permanent Finish - Galvanized Aluminium, bo brakowało mi czegoś na rękę. To zwykły sznur szydełkowo - koralikowy na 5 koralików w rzędzie, który okręcam trzy razy na nadgarstku. Od biedy można użyć go jako naszyjnika... Pierwotnie miałam go "nadziać" na drut pamięciowy, ale się nie udało...


Uprzejmie donoszę, że komplet dobrze się sprawuje. Noszę go z wielką przyjemnością... Następny powstanie wraz z zakupem nowego ciucha... Czas na zakupy...

A skoro o zakupach mowa, to pamiętajcie o kodzie rabatowym: SUTASZOWE12  w sklepie royal-stone.pl. To o 12 % większe zakupy i radość z posiadania większej ilości koralików...

Trzymajcie się cieplutko i ... do następnego... Pa, pa...

środa, 30 sierpnia 2017

Przeróbka ...

Ten komplecik powstał z przerobienia mojego "starego" kompletu biżuterii z lapis lazuli. Bardzo go lubiłam, ale niestety, jak już kiedyś pisałam na blogu, koraliki TOHO 11/0 w kolorze Nickel lubią się wycierać i to właśnie przytrafiło się mojemu kompletowi. A dokładniej mówiąc... łańcuszkowi herringbone, na którym wisiała zawieszka. Tak więc nie było innego sposobu, jak biżuterię przerobić... I powstał taki nowy "stary" komplecik...


Od momentu, kiedy robiłam ten zestaw, trochę czasu minęło i moje umiejętności koralikowe się poprawiły, więc odrobinę komplet rozbudowałam. Kolczyki praktycznie się nie zmieniły, za to do wisiorka dodałam dwie sztuki lapis lazuli. Pomiędzy nimi wszyłam małe kuleczki lapisu. Wszystko to oczywiście w otoczeniu TOHO 11/0 Opaque Navy Blue i Nickel. Nie umiem zrezygnować z tych ostatnich koralików, mimo, że nie zawsze się sprawdzają. W zawieszkach dają radę, bo nie ma tu bezpośredniego kontaktu ze skórą (tu moim zdaniem leży problem).


Kolczyki są niewielkich rozmiarów, po prostu dwie łezki lapis lazuli otoczone TOHO Nickel i Opaque Navy Blue. W szerszej, dolnej części kolczyka umieściłam kilka Fire Polish w kolorze  Lt. Cobolt. Kolczyki zawiesiłam na biglach ze srebra pr. 925.


Wisiorek zaopatrzyłam w dyndadełko ze szklanej kulki i kropelki, aby optycznie wydłużyć zawieszkę. Całość zawiesiłam na niewielkiej krawatce ze stali chirurgicznej i takim samym łańcuszku kulkowym.
A tak wyglądał komplet przed przeróbką...


Był mały i bardzo skromny. Myślę, że przeróbka wyszła mu na dobre... A Wy co o tym sądzicie ?

Skorzystałyście już z 12% rabatu na zakupy w royal-stone.pl ? Nie ? To przypominam, że możecie to zrobić wpisując w koszyku kod: SUTASZOWE12 i cieszyć się większymi zakupami ...
Buziaczki dla wszystkich i do... następnego... Pa,pa...

niedziela, 20 sierpnia 2017

Niebiesko... i granatowo...

Co za dużo, to niezdrowo... tak mówi przysłowie ... Więc dziś robię małą przerwę od wisiorków i prezentuję dwie pary kolczyków z sutaszu... Powstały one w momencie, gdy zaczynałam mieć już dosyć koralików i trochę dlatego, aby nie wyjść z wprawy w szyciu sutaszu.  Z koralików jednak nie zrezygnowałam do końca, po przecież coś trzeba było pomiędzy ten sutasz wszyć... 😄 
Pierwsza para to kolczyki w kolorze jasno- i ciemno-niebieskim... Dwa mleczne, niebieskie kryształki w kształcie łezki oplotłam TOHO 11/0 i 15/0 Metallic Nebula. Pomiędzy sznurki sutaszu wszyłam RoundBeads w dwóch rozmiarach  i dwóch odcieniach.  Metalowa przekładka z koralikiem w środku robi za ozdobę, coś w stylu kwiatka... U dołu zaś w roli dyndadełka (które nawiasem mówiąc, nie dynda) umieściłam mleczno- niebieską markizę, którą otuliłam  sutaszem.


Druga para prezentowanych dziś kolczyków jest w kolorze  szaro - niebieskim... Koraliki Dome oplotłam TOHO w kolorze Matte - Color Opaque Gray i Nickel. Pomiędzy dwa rodzaje sznurka sutasz (zwykły i metalizowany) wszyłam szare RoundBeads. U dołu zaś zawiesiłam szklaną niebieską kroplę...


Obie pary kolczyków zawisły na biglach ze stali chirurgicznej...


Która para bardziej przypadła Wam do gustu ? Mnie podobają się obie... 😉

Na koniec przypominam o tańszych zakupach w royal-stone.pl z 12% rabatem. Wystarczy wpisać kod: SUTASZOWE12  i cieszyć się większą ilością zakupionych koralików, sutaszu, minerałów lub kryształków. Co kto lubi...😍😍😍 

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Agat w czerni...

Nie macie jeszcze dość moich wisiorków ? Jeśli nie, to mam dla Was kolejny... Tym razem zrobiłam go dla siebie i jest jednym z moich ulubionych...
Na blogu opublikowałam już ponad 220 postów, w każdym prezentowałam biżuterię, ale tylko niewielka jej część trafiła do mojej szkatułki. Zazwyczaj wybieram taką biżuterię, którą będę mogła cieszyć się przez długi czas i która pasuje mi do większości moich ciuszków... I do t-shirta, i do niedzielnej sukienki czy do sukni balowej...(oczywiście nie mam żadnej... ale mogłabym mieć ... 😚)


Duży agat oplotłam koralikami TOHO 11/0 i  15/0 w kolorze Nickel oraz 11/0 Semi Glazed - Jet. Piękna matowa czerń podkreśliła piękno agatu. A taśma cyrkoniowa w kolorze opal nadała mu blasku... Nie widać tego, ale w słońcu pięknie błyszczy...


Jak zwykle wisiorek zawiesiłam na krawatce i łańcuszku kulkowym ze stali chirurgicznej...

Jeszcze nie skończyłam prezentować wszystkich wisiorków, ale dam Wam od nich odpocząć. Co powiecie na kolczyki z sutaszu ?

Przypominam Wam o 12% rabacie w sklepie royal-stone.pl. Wystarczy w koszyku wpisać kod rabatowy SUTASZOWE12 i cieszyć się większymi zakupami... Wy macie więcej koralików do swoich projektów, a ja mam Wasz głos oddany na mojego bloga 😘

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Polecam RoyaLOVE...

Mam dla Was niespodziankę. Biorę udział w IV edycji Polecam RoyaLove. Już od dziś tj. od 07.08.2017 r. do 31.12.2017 r. możecie korzystać w sklepie royal-stone.pl z rabatu w wysokości 12% na wszystkie produkty ze sklepu. Wystarczy w koszyku wpisać kod: SUTASZOWE12 i za zaoszczędzone 12% cieszyć się większymi zakupami. Jednocześnie użycie kodu: SUTASZOWE12 będzie jednoznaczne z oddaniem głosu na mój blog w konkursie. Zachęcam Was serdecznie do odwiedzenia royal-stone.pl i skorzystania z rabatu i to wielokrotnie !!! Miłego koralikowania z Royal Stone i Sutaszowymi Cudami :)


Leśne jeziorko czy .... parapet ...

Jak obiecałam, dziś prezentuję dwa wisiorki. Na życzenie Kasi i Basi niebiesko - zielony, za szaro - beżowym opowiedziały się Mirka i Kasia. Na początek wisiorek niebiesko - zielony z labradorytem... Asymetryczny, bo i labradoryt ma taki kształt. Niezbyt urodziwy, ale wpadł mi w oko, gdy opuszczałam giełdę minerałów i wydałam na niego ostatnie pieniądze :)


Otoczyłam labka koralikami TOHO 11/0 w kolorach Opaque Mint Green oraz Opaque Navy Blue, a także 15/0 w kolorze Nickel. Pomiędzy TOHO wszyłam multikolorową taśmę cyrkoniową z przewagą niebieskiego i zieleni. Po jednej ze stron, akcentując odrobinę asymetrię kamienia, wykonałam koroneczkę z pikotek. Wisiorek zawiesiłam na krawatce ze stali chirurgicznej i takim samym łańcuszku kulkowym. Nawiasem mówiąc wisiorek wygląda jak leśne jeziorko... albo leśna kałuża... Tak mi się jakoś skojarzyło...


Drugi z wisiorków utrzymany jest w kolorystyce kamienia, a więc w kolorze szarym i beżowym. Prostokątny jaspis otoczyłam TOHO w kolorze Opaque -Lustered Lt. Beige i Matte - Color Opaque Gray. Pomiędzy TOHO znalazły się także 2 mm Fire Polish w kolorze Luster Beige i 4 mm Chalk White Champagne Luster.


Wisiorek zawiesiłam asymetrycznie za jeden z "rogów" jaspisu na krawatce ze stali chirurgicznej i łańcuszku kulkowym. I tu także pojawiły się skojarzenia... Mój małżonek stwierdził, że kamień wygląda jak... parapet w naszym urzędzie marszałkowskim... ;)))


A Wam z czym skojarzyły się wisiorki ? Ciekawa jestem Waszych śmiesznych lub nieśmiesznych skojarzeń... Piszcie śmiało w komentarzach... Pa, pa... 

poniedziałek, 31 lipca 2017

Coś dla wielbicielek fioletów ...

I kolejny wisiorek na moim blogu... Tym razem coś dla wielbicielek fioletów.  A jest ich tu kilka odcieni... pięknych odcieni... Od bardzo intensywnego, aż po delikatny, wpadający w róż... 
Parę lat temu kupiłam sporą monetę howlitu. Leżała wśród innych kamieni i nie bardzo wiedziałam, co z nią zrobić... Nie pasowała mi do żadnego poprzedniego projektu w kolorze fioletowym. Kiedy więc wpadłam w wisiorkomanię, pomysł od razu się znalazł. A oto efekty...


Jako, że z czernią i szarością ostatnio się praktycznie nie rozstaję, to postanowiłam także mój howlit oprawić w jeden z tych kolorów. Czerń wydała mi się idealna do tego celu... I tak fioletową monetę oprawiłam koralikami TOHO 11/0 w kolorze Jet i Semi Glazed - Jet, oraz TOHO 15/0 Higher - Metallic Grape. W ten sam sposób oprawiłam owalny czarny, szklany kaboszon. Do tego wianuszek z 4mm Fire Polish w kolorze Alabaster Pastel Lila. Oprawa skromna, ale bardzo efektowna...


Chwost na dole wisiorka, został przyozdobiony czapeczką z filetowo - różowych szklanych kulek i czarnych TOHO...


Wisiorek otrzymał niewielką krawatkę ze stali chirurgicznej i zawisł na fioletowym łańcuszku kulkowym (mówiłam, że się od nich uzależniłam... ?)
To co ? Bawimy się dalej ? Jaki wisiorek i w jakim kolorze ma być następny... Niebiesko - zielony, szaro - beżowy, czarno - różowy, niebieski czy może czarny ? Jest jeszcze ich kilka, a wciąż powstają nowe...
Piszcie w komentarzach, bo ja sama mam problem, który z nich najpierw pokazać... Wszystkie mi się podobają... Ciekawa jestem, czy i Wam przypadną do gustu... Pa, paaa...

czwartek, 20 lipca 2017

Szaro - żółty wisiorek...

Postanowiłam urozmaicić kolorystykę moich prac i dziś prezentuję wisiorek w kolorze żółtym... ze sporym dodatkiem szarego 😄 Właściwie... w kolorze szarym z dodatkiem żółtego... Zresztą same zobaczcie w jakim kolorze...


Trzy żółte rivoli , trzy łezki jadeitu oraz dwa kwadraciki turkusu oplotłam koralikami TOHO 11/0 i 15/0 Metallic Hematite oraz Matte - Color Opaque Gray. Dodałam szare szklane kuleczki, szare Fire Polish i odrobinę TOHO 11/0 Opaque - Lustered Dandelion. Swoje miejsce znalazły tu też srebrne, szklane kwiatki oraz kulki żółtego jadeitu.


Dół wisiorka przyozdobiłam jadeitową kuleczką i sporą kroplą jadeitu, a całość zawiesiłam na krawatce ze stali szlachetnej i szarym łańcuszku kulkowym... Swoją drogą mam chyba do nich słabość... Znaczy... do łańcuszków kulkowych 😄


Obiecałam inny kolor wisiorka niż nudny czarny i szary... I jest żółty, a że w towarzystwie szarego, to już inna historia... Nic nie poradzę, że te dwa kolory bardzo lubię i ich nadużywam...
To co ? Następny wisiorek może być fioletowy ? Pa, pa...

czwartek, 13 lipca 2017

Różowe kocie oko...

To kolejny wisiorek z czasu, gdy dopadła mnie wisiorkomania 😄 Różowo - czarny... Początkowo obszywając kocie oko poszłam w stronę szarości, ale gdy kupiłam śliczne TOHO 11/0 Semi Glazed Jet zawróciłam z obranej drogi (czytaj: wszystko sprułam). I nie żałuję, bo wyszedł całkiem miły dla oka 😉 wisiorek, chociaż odrobinę mroczny i ciężkawy jak na tę porę roku 😉


Jak wspomniałam, do obszycia kaboszonu użyłam TOHO 11/0 w kolorze Semi Glazed Jet oraz 15/0 Opaque - Pastel Frosted Plumeria. Aby wisiorek nie robił przygnębiającego wrażenia dodałam dużo błyszczącej, różowej taśmy cyrkoniowej, pomiędzy którą wszyłam TOHO 11/0  Ceylon Impatiens Pink  i szklane szare kuleczki.


Dla ozdoby i ciekawego efektu na jednym rogu obszytego kaboszonu zrobiłam peyotem dodatkowy rządek koralików oraz coś na kształt kwiatka, z metalowej przekładki i szklanego koralika...


Wisiorek zawiesiłam na delikatnej krawatce i łańcuszku kulkowym ze stali chirurgicznej...

Na tym kończę dzisiejszego posta i mam nadzieję, że wisiorek Wam się podoba. Obiecuję, że kolejne będą w znacznie żywszych kolorach. Będzie fiolet, żółty, niebieski i odrobina zieleni, no i różowy... (swoją drogą, nie wiem czemu ostatnio nadużywam tego koloru...). No, ale to w następnych postach...
Na razie pa, pa...

wtorek, 4 lipca 2017

Coś na wakacje...

Lato to okazja do eksponowania pięknej, ręcznie robionej biżuterii... Nie tylko na miejskiej ulicy, czy wiejskiej drodze ;) ale też i na plaży... Może to być plaża miejska lub egzotyczna w ciepłym kraju... Zakładamy biżuty i eksponujemy... O, na przykład taki wisiorek...


Kaboszon jadeitu w pięknym turkusowym kolorze obszyłam koralikami TOHO 11/0 Opaque Oxblood i 15/0 Opaque - Rainbow Turquoise. Dodałam jeden rządek brązowych Fire Polish na zmianę z TOHO 11/0 Opaque - Rainbow Turquoise  i jeden składający się z TOHO Opaque Oxblood i Permanent Finish - Galvanized Aluminium. Trzeci rządek koralikowy to szklane Round Beads w kolorze złotym i brązowym oraz brązowe i złote Fire Polish.


Dodatkowo w miejscu za szklanymi kulkami wykonałam pikotki. Wisior jest asymetryczny, ale w tym jego urok :) Jako optyczne wydłużenie wisiorka użyłam metalowe skrzydło w miedziano - turkusowym kolorze.


Wisiorek dostał złotą krawatkę ze stali szlachetnej i zawisł na złoto - turkusowym cieniutkim łańcuszku kulkowym...
Ostatnio wyprodukowałam aż dziewięć wisiorków różnego kształtu i w różnych kolorach. Jeśli jesteście ciekawe mojego wisiorkowego szaleństwa to zapraszam na następne posty, mam nadzieję, że wkrótce 😃 Buziaczki i do następnego 😘

czwartek, 22 czerwca 2017

Ups... lariat... czerwony tym razem...

To już mój... piąty lariat. Osobisty... 😍😄 Po srebrnym, cieniowanym hematytowo - srebrnym, różowym, fioletowym przyszedł czas na... A jakże... Czerwony... Zrobiony w całości z koralików TOHO 11/0 Silver - Lined Siam Ruby tak się prezentuje...


Końcówki sznura szydełkowo - koralikowego przyozdobiłam szklanymi czerwonymi perłami i dodałam chwosty, które uprzednio wkleiłam w końcówki ze stali chirurgicznej...


Tym razem sznur nie ma ozdobnego łącznika, zrobiłam go z myślą o fantazyjnym wiązaniu... O, na przykład tak...


Dziś tylko tyle i aż tyle... U nas ostatnio zawirowania pogodowe (burze z ulewnym deszczem i gradem wielkości śliwek mirabelek) powodujące ból głowy oraz spowolniony internet 😣 nie sprzyjają pisaniu długich tekstów... Zresztą, co tu pisać... Sznur długi, lista materiałów użytych do jego wykonania krótka...
Trzymajcie się cieplutko i do następnego... Idę pobuszować po Waszych blogach... Pa, paa...

czwartek, 15 czerwca 2017

Turkusowy naszyjnik...

Właśnie uświadomiłam sobie, że do tej pory nie stworzyłam nic w kolorze turkusu. Przynajmniej nie przypominam sobie... Jakiś czas temu wpadły mi w łapki dwa howlity.  Początkowo chciałam oprawić je koralikami z palety brązów z dodatkiem złota, później jednak wpadłam na pomysł połączenia howlitów z onyksem w jednym naszyjniku. Kolor narzucił się sam... Turkus i czerń... I powstał taki oto naszyjnik...


Fasetowany onyks i dwa kaboszony howlitu obszyłam koralikami TOHO 11/0 w kolorze Opaque Jet oraz 11/0 i 15/0 Opaque - Rainbow Turquoise. Tak oprawione kamienie otoczyłam rządkiem turkusowych TOHO i 3 mm Fire Polish w kolorze Hematite. Po chwili zastanowienia dodałam jeszcze koraliki Opaque Frosted Jet z palety TOHO.


Oprawione kamyki połączyłam ze sobą za pomocą turkusowych TOHO, matowych Daggerów i szklanych matowych kulek. Powstałą w ten sposób zawieszkę, przy pomocy peyotowej krawatki zawiesiłam na sznurze szydełkowo - koralikowym na 4 koraliki w rzędzie z TOHO Metallic Hematite, Opaque - Rainbow Turquise, Frosted Jet i Jet.


Teraz, gdy tak patrzę na ten naszyjnik, widzę, że wyszedł mi taki trochę indiański i mogłam go zgłosić do konkursu Royal Stone w inspiracji USA. Jak myślicie ? Pasowałby tam ? Moim zdaniem lepiej, niż zgłoszony przeze mnie naszyjnik rodem z czerwonego dywanu 😁 Wpasowałby się idealnie pomiędzy łapacze snów i indiańskie naszyjniki 😁 
To tyle na dziś,  przesyłam Wam buziaki i do następnego... Pa, pa...

piątek, 9 czerwca 2017

Wisiorek... i kolczyki do innego kompletu...

Po dużych projektach czas na drobiazgi... Dziś mam dla Was wisiorek i kolczyki, na które dość długo czekał inny... wisiorek... :) Ale po kolei...
Pierwszy drobiazg wykonałam z jasnoniebieskiej ceramicznej łezki, którą oplotłam koralikami TOHO 15/ i 11/0 Nickel. Dodałam też rządek niebieskich. Pamiętacie, jak żaliłam się, że nie wiem jaki to kolor, bo wytarła mi się nazwa koralików na fiolce ? Nie znalazłam tego koloru w palecie TOHO, a po bliższej analizie doszłam do wniosku, że to Miyuki i w tej palecie aktualnie ich poszukuję. Ale do rzeczy... Do nadania uroku ceramicznej łezce użyłam Fire Polish 3mm Metallic Suede Blue  i  4 mm w kolorze Argentic oraz kilka matowych, szklanych koralików.


Te ostatnie koraliki umieściłam tak, aby stworzyły coś na kształt wachlarza, który to dodatkowo zaakcentowałam wykonując na brzegach pikotki z TOHO.  Wisiorek otrzymał delikatną krawatkę i łańcuszek ze stali chirurgicznej do zawieszenia...


Czas na kolczyki... Pamiętacie mój niedokończony kosmiczny naszyjnik, który stał się koniec końców wisiorkiem ? Nie ?  To przypomnę jak wygląda...


Szare szklane kryształki rivoli oplotłam TOHO 15/0 Ceylon Smoke i 11/0 w kolorze Hematite. Dodałam kilka niebieskich Fire Polish w kolorze Metallic Suede Blue  i zawiesiłam na biglach ze stali chirurgicznej. I już...


Tak kolczyki prezentują się razem z wisiorkiem...


Ale się rozpisałam... Staram się skrobnąć posta choć raz w tygodniu, i jak na razie dobrze mi idzie. Naprodukowałam ostatnio sporo wisiorków, więc nie wykluczam, że posty pojawią się częściej... Dlatego już dziś zapraszam Was na następny wpis... Buziaki  i do... następnego... Paa...

piątek, 2 czerwca 2017

Oskarowo ...

Tym razem w konkursie Royal Stone Kalendarz 2018 stworzyłam naszyjnik inspirowany biżuterią z czerwonego dywanu. Jako, że odwiedzamy USA, naturalnym wydało mi się stworzenie biżuterii, którą nosiłaby gwiazda filmowa na rozdaniu nagród filmowych zwanych Oskarami 😄 Udało mi się stworzyć coś takiego ...


Na czerwonym dywanie królują piękne aktorki w równie pięknych kreacjach od najlepszych projektantów, więc nie mogło zabraknąć biżuterii... Moja praca jest więc nieśmiałą próbą stworzenia czegoś na tę okazję ...


Naszyjnik wykonałam ze szklanych kryształków w pięknym odcieniu kobaltu. Oplotłam je koralikami TOHO 15/0 i 11/0 w kolorze Nickel. Blasku kryształkom nadaje kobaltowa taśma cyrkoniowa. Nośnikiem naszyjnika są szklane perły oraz szklane kryształki, złączone ze sobą przy pomocy szpilek ze stali chirurgicznej. Poszczególne elementy składowe naszyjnika połączyłam przy pomocy szklanych kryształków bicone. U dołu zawiesiłam chwost w bardzo ozdobnej koralikowej czapeczce ...


Album konkursowy został już opublikowany, więc zachęcam do zapoznania się z pięknymi pracami ... I oczywiście do głosowania ...

Pa, pa...

niedziela, 28 maja 2017

Indyjski naszyjnik...

Kolejny album konkursowy został opublikowany, więc mogę Wam wreszcie pokazać co też przygotowałam. Inspiracją były Indie... Ja szczególnie zainspirowałam się indyjską biżuterią ślubną, wykonaną ze szlachetnych kruszców i równie szlachetnych kamieni. Oto, co udało mi się stworzyć...


Naszyjnik wykonałam w całości z koralików TOHO 11/0 i 15/0 w kolorze Nickel. Oplotłam nimi szklane kryształki w dwóch odcieniach zieleni oraz dość duży malachit. Dodatkowo wykorzystałam koraliki Fire Polish 3mm Coated Green, Alabaster Pastel Lt. Grey, 4mm szklane, matowe, szare kuleczki oraz kilka TOHO 11/0 Opaque Shamrock. Znalazły się tu też małe kuleczki malachitu.


U dołu naszyjnika na zielonej szklanej kuleczce zawiesiłam szklaną kropelkę.


Jeśli ktoś z Was chciałby zapoznać się z pięknymi pracami w albumie konkursowym, to wystarczy kliknąć w zdjęcie, które przeniesie Was do galerii...


To tyle na dziś... Życzę Wam miłej niedzieli, korzystajcie ze słoneczka i ciepełka... Pa, pa...