piątek, 21 kwietnia 2017

Na bogato ...

Jestem :)  I nie zanudzam przyczynami absencji, tylko pokazuję, co nowego ... A udało mi się stworzyć taki oto komplet ... Cały w brązach i złocie ... Tak jakoś mnie naszło ...
Zaczęłam go szyć bez żadnego planu, po prostu doszywałam kolejne koraliki, kryształki i perełki ;) Na koniec wyszedł taki oto wisiorek ...


Znalazły się tu złote koraliki Dome, Fire Polish (także w brązach) oraz TOHO 11/0 w kolorach Opaque Oxblood, Permanent Finish - Galvanized Starlight. Swoje miejsce znalazły tu też szklane kryształki rivoli (w dwóch odcieniach brązu) oraz złote perełki ...
Do kompletu powstały malutkie kolczyki z tych samych koralików ...


A tak prezentuje się wisior razem z kolczykami ...


Kolczyki długo czekały na wisiorek, ponieważ szyłam go dwa razy ... Gdy podkleiłam go ekoskórką i  miałam zamiar obszywać  koralikami, zorientowałam się, że centralny koralik Dome stracił kolor ... Wytarł się skubaniec ... I szycie zaczęło się od nowa ...
Nazbierało mi się trochę nowości, wykonałam też pracę na konkurs Royal Stone. To wszystko chcę Wam pokazać ... Wkrótce ... 
Już Was nie męczę, za to zapraszam do oglądania. Przesyłam buziaki i ... do następnego ... paaaa ...

sobota, 25 marca 2017

Czerwony ... po raz kolejny ...

I znów mała przerwa w moim blogowaniu :( Ale mam usprawiedliwienie. Po pierwsze konkurs Royal Stone Kalendarz 2018, a po drugie zdrowie :( Od początku marca zmagam się z rwą kulszową i na początku nie mogłam nawet siedzieć. Teraz jest już lepiej, ale do pełnego zdrowia jeszcze długa droga. Dlatego nie mogłam w całości poświęcić się wszystkiemu, co związane z blogiem. Dziś poprawiam się i prezentuję najnowszy wisior :) Czerwono - czarny ... W takich kolorach była, ostatnio przeze mnie prezentowana, propozycja do konkursowej, royalowej  inspiracji ...


Zawieszkę wykonałam z oplecionego koralikami TOHO 11/0 Opaque Jet oraz 15/0 Metallic Hematite czerwonego jadeitu oraz szklanego kryształka. Do tego czerwona taśma cyrkoniowa oraz Fire Polish w kolorach Hematite i Opal Red. Jadeit i kryształek połączyłam ze sobą przy pomocy szklanych oponek. Także dół zawieszki przyozdobiłam szklaną oponką i kropelką. Powiedziałam dość chwostom ... Na razie ...


Samą zawieszkę wykonałam dość szybko, ale nośnik do niej, to inna historia. Co ja się miałam z tym sznurem ... To St. Petersburg chain ... Jest łatwy i przyjemny w wykonaniu a nauczyłam się go z  tutoriala w internecie (szukam adresu, jak ustalę, to uzupełnię o stosowny link). Początkowo sznur miał być podwójny, lecz pękające nici w końcowej fazie plecenia ostudziły skutecznie mój zapał i sznur pozostał pojedynczy.  Zaczynałam pięć razy ... pięć !!!! 


Jestem uparta i do następnego naszyjnika wykonałam podwójny St. Petersburg chain ... Ale o tym w następnym poście ...

Są tu jakieś wielbicielki czerwieni ??? Ja zdecydowanie do nich należę, bo to piękny i zmysłowy kolor ;) Napiszcie, czy zgadzacie się ze mną i czy często kupujecie ciuchy w tym kolorze. A może lubicie, ale  nie nosicie ?

Pozdrawiam Was słonecznie i cieplutko :) Pa, pa ...

P.s. Dziękuję serdecznie wszystkim, którzy wsparli mój japoński naszyjnik swoim głosem 😘 Buziaki dla Was 😘

sobota, 11 marca 2017

Japoński naszyjnik ...

Ruszył kolejny konkurs Kalendarz Royal Stone 2018. Album konkursowy został opublikowany, więc mogę Wam pokazać, co też udało mi się przygotować. Tym razem ruszamy w podróż i będziemy odwiedzać różne kraje. Na pierwszy ogień poszła Japonia ze swoją ciekawą kulturą, obyczajami i stylem życia. Oto moja praca ...


Moją inspiracją na temat Japonii były gejsze. To kobiety wykształcone przeważnie artystycznie, które bawiły gości tańcem, śpiewem i grą na instrumentach muzycznych. Cechą rozpoznawczą gejszy był biały makijaż i kunsztowna fryzura ułożona przy pomocy szpilek. Stąd też zaczerpnęłam pomysł na główny element naszyjnika, który stanowi głowa gejszy.


Wykonałam ją haftem koralikowym z TOHO 11/0 Opaque Jet, Metallic Hematite, Opaque Cherry oraz Opaque - Rainbow White. W elemencie znajdującym się poniżej wykorzystałam kaboszon jadeitu, dwie ceramiczne łezki oraz szare, szklane kryształki. Obszyłam je TOHO Metallic Hematite. Dodatkowo wykorzystałam Fire Polish w kolorze Opal Red, szklane kryształki i matowe kuleczki oraz elementy metalowe o kształcie kwiatka. Dół przyozdobiłam czarnym chwostem w koralikowej czapeczce oraz  szklanym kryształkiem.


Wyszedł mi dość spory element koralikowo - kryształkowy, który zawiesiłam na sznurze czerwonych kryształków i hematytów połączonych ze sobą przy pomocy szpilek ze stali chirurgicznej.
Zachęcam Was do obejrzenia albumu konkursowego i zawartych w nim cudnych prac. A jeśli podoba Wam się moja praca, to możecie na nią zagłosować na Facebooku.
Miłego oglądania ...:)

czwartek, 9 marca 2017

Fioletowe ... sutaszowe cudo ;)

Oj, jak długo czekał ten wisiorek na dokończenie ... Od sierpnia zeszłego roku ... Wtedy pokazałam go na Instagramie, choć był jeszcze nie kompletny. Brakowało mu tylko jadeitowej kropli u dołu. Na bloga trafił jednak dopiero dziś ... Oto on ...


Wykonałam go z fioletowego sutaszu, którym otuliłam obszyte koralikami TOHO 11/0 i 15/0 Higher - Metallic Grape dwie łezki jadeitu w kolorze bakłażanu. Resztę wisiorka uzupełniają szklane fioletowe kuleczki, SuperDuo Metallic Suede Purple oraz przypominający kwiat metalowy element. Zawieszkę ponadto wzbogaca fioletowy metaliczny sutasz w centralnej jego części. U dołu elementu sutaszowego zawiesiłam, przy pomocy szklanego kryształka, dużą kroplę jadeitu.


Nośnikiem dla tego fioletowego cuda jest sznur z TOHO 11/0 Higher - Metallic Grape oraz SuperDuo Metallic Suede Purple.


Ot, taki sobie wisiorek, prosty lecz elegancki ... Mam nadzieję, że Wam się podoba ...

Trzymajcie się cieplutko i do następnego ... pa, pa ...


poniedziałek, 27 lutego 2017

Soczyście zielono ...

Od czasu do czasu tworzę coś w kolorach, których osobiście nie noszę, ale je lubię :) Dziś padło na zieleń ... Może na przekór aurze za oknem, a może tęsknię po prostu za wiosną i zielenią, która wtedy rozkwita na całego ... No i może dlatego, że zgromadziłam dużo koralikowych i kaboszonowych cudeniek w tym kolorze i trzeba było coś z nich stworzyć ... Dzisiejszy wisior to mix kilku odcieni tego pięknego koloru, jakim jest zieleń ...


Tak więc mamy tu dwa kaboszony agatu, dwa małe Kocie Oczka, dwa szklane kryształki rivoli, mleczno - zielone markizy oraz markizy ze szkła mieniącego się na zielono i na niebiesko ... Całość uzupełniają multikolorowa taśma cyrkoniowa, srebrne koraliki Rulla oraz szare, matowe szklane koraliki.


Nie mogło zabraknąć TOHO 11/0 i 15/0 w kolorze Metallic Hematite, 11/0 Opaque - Lustered Mint Green oraz Fire Polish.


Zawieszka zawisła na sznurze herringbone na dwa koraliki z TOHO 11/0 Metallic Hematite.

I co sądzicie ? Podoba się Wam ? A tak w ogóle, to wolicie biżuterię sutaszową czy koralikową ? Ja ostatnio skłaniam się ku tej ostatniej. Zaczęłam od małych wisiorków, ale marzy mi się duży naszyjnik z minerałów i kryształów ... Na razie jednak skupiam się na pierwszej inspiracji do Kalendarza 2018 Royal Stone ... Termin zgłoszenia tuż, tuż ...

Trzymajcie się cieplutko ... i do ... następnego ... Buziaczki i pa, pa ...

środa, 22 lutego 2017

Naszyjnik dla ... Królowej Śniegu II ...

Prezentowany dziś naszyjnik, w odróżnieniu od poprzedniego (który powstał przypadkiem jeszcze przed ogłoszeniem wyzwania i idealnie wpasował się w jego temat) wykonałam już specjalnie na wyzwanie Szuflady - Królowa Śniegu. Wykonałam go w innej, zimniejszej gamie kolorystycznej, przez co wydaje się taki ... lodowy ...


Zawieszkę stanowią połączone ze sobą: kwadratowe Kocie Oko w kolorze białym oraz metalowy element w kolorze srebrnym i białym. Oba elementy obszyłam koralikami TOHO 11/0 w kolorze Matte - Color Gun Metal oraz 15/0 w kolorze Nickel. Kocie Oko otoczyłam dodatkowo taśmą cyrkoniową w kolorze opal. Ponadto do wykończenia wisiorka użyłam maleńkich, szklanych perełek w dwóch kolorach: szarym i białym. U dołu zawiesiłam szklaną kroplę.


Element koralikowy otrzymał w roli nośnika piękny srebrno - szary rzemień. Niniejszym zgłaszam naszyjnik do wyzwania Szuflady - Królowa Śniegu.

http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2017/02/wyzwanie-luty.html

piątek, 17 lutego 2017

Naszyjnik dla ... Królowej Śniegu ...

Ten naszyjnik wykonałam już jakiś czas temu, lecz nie miałam okazji pokazać go szerszemu gronu :) I bardzo dobrze, jak się okazało. Naszyjnik wpasował się bowiem idealnie w wyzwanie Szuflady - Królowa Śniegu. Oto on ...


Wykonałam go haftem koralikowym. Koralikami TOHO 11/0 i 15/0 Metallic Hematite obszyłam piękny okaz agatu w kształcie łezki oraz okrągły jadeit. Dodatkowo oba kamienie otoczyłam 4 mm koralikami Fire Polish w kolorach Metallic Hematite, Metallic Suede Blue oraz Luster - Sky Blue Coral. U dołu zawieszki umieściłam niebieski chwost w koralikowej czapeczce, połączony z elementem koralikowym przy pomocy kryształkowej oponki.


Zawieszkę z kamieniami zawiesiłam na sznurze szydełkowo - koralikowym na pięć koralików. Użyłam TOHO 11/0 w kolorach Metallic Hematite, Opaque Navy Blue, Ceylon Aqua, Opaque - Rainbow Blue Turquoise.


Niniejszym zgłaszam naszyjnik do wyzwania Szuflady - Królowa Śniegu


piątek, 10 lutego 2017

Wisior z chwostem ...

Dziś chcę Wam zaprezentować kolejny wisior. Tym razem wykonany haftem koralikowym i z chwostem. Te ostatnie będą gościły u mnie często, bo bardzo przypadły mi do gustu i kupiłam ich kilka kolorów. Ponadto wisiorki z chwostami mają w sobie dużo uroku i wzbogacają projekt o element etniczny ... No, ale najpierw oglądamy :) ....


Do wykonania tego wisiora wykorzystałam dwa czarne, fasetowane onyksy, które obszyłam koralikami TOHO 11/0 Opaque Lustered Cherry i 15/0 Metallic Hematite. Dodałam też szklane, czerwone rivoli i dwie markizy w otoczce z TOHO Metallic Hematite w dwóch rozmiarach. Wkomponowałam w wisiorek dwie perełki Swarovskiego oraz szklane koraliki w matowym, szarym kolorze. 
Element koralikowy zawiesiłam na rzemieniu w pięknym odcieniu czerwonego z odrobiną brokatu. Dół zaś zwieńczyłam czerwonym chwostem ...


Chwost dostał koralikową czapeczkę z koralików TOHO 15/0 Metallic Hematite, którą wykonałam przy pomocy tutorialu zamieszczonego na blogu Pasartu. Chwost łączy się z wisiorkiem przy pomocy szklanego, czerwonego kryształka.


Teraz będzie mnie troszkę mniej na blogu, bo właśnie ruszył konkurs biżuteryjny Kalendarz Royal Stone 2018, w którym mam zamiar brać udział. Postaram się jednak przynajmniej raz w tygodniu coś Wam zaprezentować. Mam uszytych kilka sztuk biżuterii, a gdy zabraknie mi czasu na nowe projekty, zawsze mogę dokończyć te, które czekają już od dłuższego czasu, aż dam im szansę ...
Trzymajcie się cieplutko i do następnego ... pa, pa ...

sobota, 4 lutego 2017

Sutaszowy wisiorek ... dla odmiany ...

Niedawno zakupiłam cztery cudowne kaboszony CabochonManii w Bazarze Dekoracji i od razu wykorzystałam jeden z nich. No, nie mogłam się powstrzymać ... bo są naprawdę niezwykłe. Lekko wypukłe, obsypane brokatem, co daje wizualny efekt 3D. Dość szybko uwinęłam się z oprawą, bo i niewiele trzeba było, aby podkreślić urodę kaboszonu. Zresztą same zobaczcie ...


Czarny sutasz doskonale sprawdził się w tej roli. Otoczyłam nim nie tylko  kaboszon, ale również pasujący do niego kolorystycznie jadeit. Oba uprzednio oprawiłam w TOHO 11/0 i 15/0 Metallic Hematite. Dodałam jasnoniebieskie 3 mm Fire Polish Luster - Sky Blue Coral oraz TOHO Ceylon Aqua. W wolnej przestrzeni pomiędzy dwoma elementami z sutaszu umieściłam szklaną perłę, w pasującym do całości kolorze. Dobrze to widać na zbliżeniu ...


Sutaszową zawieszkę umieściłam na sznurze szydełkowo - koralikowym na 5 koralików w rzędzie z TOHO 11/0 Opaque Jet (kolor ten najbardziej pasował mi do czerni sutaszu) oraz Ceylon Aqua.

Intensywnie myślę nad nowymi projektami, w których będę mogła wykorzystać pozostałe kaboszony. A w międzyczasie pokażę, co udało mi się stworzyć ostatnio. Mam nadzieję, że Wam się spodoba, bo zaczęłam robić biżuterię inną niż do tej pory. Oczywiście w tych samych technikach, ale jednak inną.
Pozdrawiam Was cieplutko i ... do następnego ... Pa, pa ...

niedziela, 29 stycznia 2017

Tęczowy krzyżyk ...

Nie miałam zamiaru robić krzyżyka ... Forma taka pojawiła się w trakcie pracy nad wisiorkiem, do wykonania którego wybrałam cztery łezki. Trzy z nich to tęczowe szklane kryształki, jedna większa to tęczowy hematyt. W trakcie szukania ładnej i ciekawej formy wyszło mi to ...


W centrum krzyżyka umieściłam hematytowy koralik DOME i obszyłam go TOHO 15/0 i 11/0 w kolorze Metallic Hematite. To samo zrobiłam z kryształkami i hematytem. Pomiędzy nie wkomponowałam perełki Swarovskiego w pięknym, ciemnoszarym kolorze.


Cały element wisiorka wykonałam haftem koralikowym i  zawiesiłam go na sznurze herringbone na dwa koraliki. Wyszedł mi całkiem miły dla oka wisiorek, który tak bardzo przypadł mi do gustu, że postanowiłam się z nim nie rozstawać i dołączyć go do mojej, powiększającej się ciągle, kolekcji biżuterii :)
Jak widzicie, na razie dotrzymuję słowa i nie zaniedbuję bloga. Mam  Wam zresztą sporo do pokazania, bo ostatnio wpadłam w szał twórczy i w ciągu minionego tygodnia zrobiłam cztery wisiorki. Oby tak dalej ... 
To tyle na dziś, pooglądajcie i napiszcie, co sądzicie o mojej najnowszej pracy biżuteryjnej ... Do zobaczenia ... pa, pa ... 

wtorek, 24 stycznia 2017

Fiolet rządzi ...

Ten dzisiejszy post będzie nawiązywał do poprzedniego.  Kolorem ... ponieważ komplet, który chcę Wam dziś pokazać, jest w pięknym odcieniu fioletu ... tak jak lariat, który pokazywałam ostatnio.
Do wspomnianego sznura szydełkowo - koralikowego postanowiłam dorobić kolczyki. Oplotłam więc szklane, fioletowe kryształki (takie same, jak ten, który łączy oba sznury) Użyłam TOHO 11/0 Silver - Lined Purple oraz 15/0 Metallic Hematite. Dół kolczyka stanowią szklane kryształki (oponka i kropla). Cały element zawiesiłam na biglach ze stali szlachetnej.


A, że kryształki kupiłam parami, to pozostał mi jeszcze jeden do wykorzystania. Postanowiłam zrobić z niego zawieszkę, jako alternatywę dla lariatu, gdyby zaszła potrzeba założenia czegoś delikatniejszego.


 Tak komplet prezentuje się w tej delikatniejszej odsłonie ...


A tu kolczyki, jako dopełnienie lariatu ... Mam nadzieję, że pasują ...


Na razie przystopuję z fioletem, bo co za dużo, to ... same wiecie ... Na dokończenie oczekuje jeszcze jeden fioletowy wisiorek, ale żeby nie zrazić Was do tego koloru, pokażę go za jakiś czas. Przecież nie tylko fioletem człowiek szyje ... ;) 
Buziaki dla Wszystkich :*** i ... do następnego ... Pa, pa ...

sobota, 21 stycznia 2017

Powracam ... Po raz kolejny ... I ostatni ...

Witajcie Kochane :) Oj, naprawdę długo mnie nie było na blogu. Przyczyn było wiele, ale z nowym rokiem obiecuję poprawę i obiecuję, że dotrzymam słowa :) Dziękuję, że o mnie nie zapomniałyście, zaglądałyście od czasu do czasu. Ja w miarę możliwości również do Was wpadałam i zostawiałam tu i ówdzie komentarze. Byłam też aktywna na Instagramie, więc niektóre z Was wiedziały, co u mnie się dzieje.
Powracam, a jakże ... lariatem. Tym razem w kolorze fioletowym i chyba czwartym z kolei. Nic nie poradzę, uwielbiam lariaty i jeszcze kilka mam w planach. No, ale do rzeczy ...
Tym razem do sznura szydełkowo - koralikowego wybrałam TOHO 11/0 w kolorze Silver - Lined Purple. To piękny odcień fioletu ...


Łącznik do lariatu wykonałam ze szklanego, fioletowego kryształka obszytego TOHO 11/0 Silver - Lined Purple, 15/0 Metallic Hematite oraz SuperDuo w pięknym, fioletowym kolorze. Zawieszki to szklane perły w dwóch odcieniach fioletu oraz szklany kryształek.


I to tyle na dziś ... Mam nadzieję, że lariat we fiolecie przypadł Wam do gustu. Czekam z niecierpliwością na wasze komentarze, bo ich najbardziej mi brakowało przez ten czas :) Ściskam Was mocno i cieplutko :*** 

A na koniec ... szydełkowa podusia mojej produkcji ... :)


Pa, pa i ... do następnego ...