poniedziałek, 20 listopada 2017

Różowe kocie oko...

No, nie może odczepić się ode mnie ten róż... Dziś w duecie z szarym... Niewielki wisiorek, trochę przekombinowany. Strasznie długo go szyłam, miał być koralikowy, jest w sutaszu. Z miotełką... znaczy się chwostem...


Kwadratowe kocie oko obszyłam TOHO 11/0 w kolorze Matte - Color Opaque Grey oraz 15/0 Opaque - Pastel Frosted Plumeria. Pomiędzy szare i różowe sznurki sutasz wszyłam dodatkowo TOHO Ceylon Impatiens Pink i szklane kulki RoundBeads. W zawieszce, oprócz kociego oka, znalazł się  kaboszon z glinki polimerowej, metalowy listek oraz różowy dagger. A... jest jeszcze sutaszowy ring...


U dołu podwiesiłam różowy chwościk... Nośnikiem dla zawieszki jest krawatka ze stali chirurgicznej oraz szary i różowy rzemyk...

Jeśli podoba się Wam moja biżuteria, to serdecznie zapraszam do sklepu Sutaszowe Cuda... i nie tylko... w sklepie internetowym Mała Fabryczka. Serdecznie zapraszam...

wtorek, 14 listopada 2017

Ametyst w koralikowej oprawie...

Choć nie jest to proste, uwielbiam oprawiać w koraliki minerały w bryłkach. Pracy przy nich co niemiara, ale jeśli się uda, to efekt końcowy wynagradza włożony w tę pracę trud. Kamyki kupuję zazwyczaj na giełdach kamieni i minerałów, gdzie wybór jest ogromny. Potem zastanawiam się, jak je oprawić i wydobyć ich urodę. Bo czasami niepozorne, ale oprawione, robią duże wrażenie. Biżuteria, do wykonania której zostały użyte, staje się przez to niepowtarzalna i jedyna w swoim rodzaju. 
Dziś chcę Wam pokazać, jak udało mi się oprawić bryłkę ametystu. Wprawdzie tylko w wisiorku, bo kolczyki byłyby zbyt ciężkie do noszenia. Dlatego zastosowałam w nich ametystowe łezki. I powstał taki uroczy, fioletowy komplecik...


Koralikową oprawę ametystów wykonałam z TOHO 11/0 w kolorach: Marbled Opaque Light Blue/Amethyst, Ceylon Petunia oraz Miyuki Delica Opaque Violet Dyed. Wisiorek otrzymał jadeitową kroplę u dołu, u góry zyskał krawatkę ze stali chirurgicznej i zawisł na łańcuszku kulkowym w kolorze fioletowym.


Kolczyki zawisły na biglach kajdankowych również ze stali chirurgicznej, u dołu zawiesiłam fioletową kulkę RoundBeads.


Ostatnio wykonałam kilka zawieszek z bryłek minerałów. Oprawiłam w koraliki kilka ametystów i bryłek kwarcu różowego. Na oprawę czekają krzemienie pasiaste, malachity, tygrysie oka, obsydian śnieżny i kilka jaspisów... Ale to na długie zimowe wieczory...

Jeśli podoba się Wam moja biżuteria, to serdecznie zapraszam do sklepu Sutaszowe Cuda... i nie tylko... w sklepie internetowym Mała Fabryczka. Serdecznie zapraszam...

niedziela, 5 listopada 2017

I znów szarości...

Po sporej dawce kolorów (jak na mnie) powracam znów do bezpiecznych szarości.  Zaczynając wybierać materiały, bezwiednie odłożyłam na bok wszystkie koraliki szare i czarne. A było tego sporo... Potem wybrałam niektóre z nich i zaczęłam główkować, co też z nich uszyć. Jak zwykle pierwsze obszyte koralikami TOHO elementy wymusiły na mnie uszycie tego oto wisiorka...


Bardzo lubię nietypowe kształty, więc i tym razem nie mogłam się oprzeć chęci stworzenia jakiegoś  "cudaka".  Takie wychodzą mi chyba najlepiej... 
W wisiorku połączyłam ze sobą zarówno czarne ceramiczne łezki, srebrne matowe koraliki Dome i podobne w kolorze koraliki TULIP, lekko połyskujące hematytowe Tile Bead, no i oczywiście szare szklane kryształki rivoli.  Zapomniałabym o szklanych srebrnych kwiatkach... Wszystko to obszyłam koralikami TOHO 11/0 Metallic Hematite oraz 11/0 i 15/0  Ceylon Smoke.


I to tyle na dziś... Pędzę na Wasze blogi pooglądać, co u Was słychać i co udało się Wam stworzyć nowego... Pa, pa...

Jeśli podoba się Wam moja biżuteria, to serdecznie zapraszam do sklepu Sutaszowe Cuda... i nie tylko... w sklepie internetowym Mała Fabryczka. Serdecznie zapraszam...

wtorek, 31 października 2017

Szaro - turkusowy wisior... z sutaszu...

Aby nie zanudzić Was moimi koralikowymi pracami, co jakiś czas będę wrzucała na bloga biżuterię z sutaszu. Ostatnio niewiele szyję, mój czas zdominowały całkowicie koraliki. Zszywanie od czasu do czasu sznurków sutaszowych mści się okrutnie, sznurki nie układają się jak powinny, a tu i ówdzie zdarzają się niedociągnięcia... Wprawne oko dobrej sutaszystki wychwyci wady mojego wisiora...
Zbeształam się trochę, ale od czasu do czasu trzeba to zrobić, aby później wszystko było jak należy... A teraz trochę o wisiorku... Tak oto się prezentuje...


W centralnej części zawieszki znajduje się szklany kaboszon. Obszyłam go koralikami  TOHO 11/0 Matte - Color Gun Metal i 15/0 Opaque - Rainbow Turquoise. Pomiędzy turkusowe i szare sznureczki sutasz wszyłam dodatkowo matowe, hematytowe SuperDuo, perełki Swarovskiego, szklane kuleczki i koraliki RoundBeads. Jest też perłowa kropla i dagger.  A ta miętowa łezka u dołu wisiora to jadeit...


Krawatkę do zawieszki zrobiłam z uszczelki, którą oplotłam szarymi sznurkami sutaszu. Całość zawisła na szarym, błyszczącym rzemyku...


Pooglądajcie sobie, przymknijcie oczko na drobne niedociągnięcia, a ja idę odnawiać znajomość ze sznurkami, aby następne prace nie wywoływały u mnie rumieńców na twarzy... Pa, pa...

niedziela, 22 października 2017

Październikowe wyzwanie w Szufladzie...

Postanowiłam zagrać w bingo... Szuflada na październik postawiła przed nami,  rękodzielnikami, takie oto wyzwanie: Bingo na jesień. I oto co mi się uszyło... Okazały wisior wg schematu: metal - liść - turkus. 
                          

Wisior uszyłam z kamieni piasku pustyni i howlitów. Otoczyłam je koralikami TOHO 11/0 w kolorze Gold - Lustered African Sunset oraz 11/0 i 15/0 Opaque - Rainbow Turquoise. Całość dopełniają szklane kryształki rivoli oraz Fire Polish w kolorze Bronze.


Pomiędzy koralikami i kamieniami umieściłam dwa złote metalowe listki. Wisior w górnej części wyszedł troszkę asymetryczny, tak jak lubię :) Zawiesiłam go na koralikowej krawatce i łańcuszku kulkowym w kolorze turkusowym. A tak prezentuje się na zbliżeniu...


Niniejszym zgłaszam go do wyzwania w Szufladzie - Bingo na jesień.


Pa, pa...

piątek, 20 października 2017

Polecam RoyaLove...

Która z Was nie zaplanowała jeszcze weekendu ?  Jeśli nie, to pozwólcie, że pomogę. Przez cały weekend wybierajcie koraliczki, kamyczki i inne akcesoria w sklepie royal-stone.pl . Oprócz 12% rabatu z kodem: SUTASZOWE12 możecie cieszyć się 50 % zniżką na koszt dostawy. A to zawsze więcej waszych ulubionych koralików, sznurków i półfabrykatów.


Miłego koralikowania .... 

sobota, 14 października 2017

I znów szary...

Za oknem szaro i buro, dlatego też i u mnie na blogu goszczą szarości... A, że bardzo je lubię, to nie mogę nie pokazać Wam tego kompletu... Powstał on mniej więcej w tym samym czasie co pokazywany przeze mnie "parapetowy" wisiorek. Od razu machnęłam wtedy i wspomniany wisiorek i ten dzisiejszy komplet. A było to jeszcze latem... 😄


Ale do rzeczy... Trzy ceramiczne łezki w kolorze ecru oplotłam koralikami TOHO 11/0 Matte - Color Opaque Gray i 15/0 Opaque - Lustered Lt Beige. Z dwóch powstały kolczyki, które zawiesiłam na biglach ze stali chirurgicznej. O, takie...


Trzecia łezka stała się zawieszką do naszyjnika. Obszyłam ją dookoła kilkoma rządkami TOHO 11/0 Matte - Color Opaque Gray i Opaque - Lustered Lt Beige. Dodałam też Fire Polish 2mm Luster Beige. 


Całość wykończyłam pikotkami i zawiesiłam na pojedynczym łańcuszku St. Petersburg Chain. 


Przypominam, że tutorial na wyżej wspomniany  łańcuszek znajdziecie na blogu Royal-Stone.  I nie zapomnijcie o kodzie rabatowym na koraliki...


Miłej nauki i koralikowania... Pa, pa...

niedziela, 8 października 2017

Szary komplet z chwostem...

Dopadło mnie choróbsko... Tak, nadszedł czas kataru, bólu głowy, wielkiej jak dynia na Halloween, i takich tam..., o których nawet nie wspomnę... Leżenie w łóżku nie wchodzi w grę, więc postanowiłam skrobnąć posta 😄 Żeby pisanie mnie nie zmęczyło, na dziś wybrałam do pokazania niewielki komplet, który od początku do końca miał być mój... (w sensie, że przydałby mi się szary wisior z chwostem 😄) Oto on...


Trzy grafitowe ceramiczne łezki obszyłam Toho 11/0 Matte-Color Opaque Gray i 15/0 Ceylon Smoke. Dookoła dodałam rządek Round Beads w szarym, matowym kolorze na zmianę z  hematytowymi Fire Polish. 
Kolczyki zawiesiłam na biglach ze stali chirurgicznej a u dołu zawiesiłam szary koralik  Round Beads i  szarą kropelkę. Nie mogłam się też powstrzymać od zrobienia uroczych pikotek...


Wisiorek powstał z połączenia elementu takiego jak w kolczyku, metalowego filigranu oraz szarego chwosta 😍... Dostał też krawatkę ze stali chirurgicznej i dłuuugi, szary łańcuszek kulkowy...


Komplet nosiłam już do letniej garderoby, a teraz przyozdabia moje sweterki... Świetnie się sprawdził w obu tych sytuacjach i muszę pomyśleć o następnym... ale  w innym kolorze...

Ile osób zajrzało na bloga Royala, ręka w górę... Przypominam o moim tutorialu na St. Petersburg Chain i zakupach z rabatem... Widzimy się w Royal Stone...





sobota, 30 września 2017

Nieboskłon... prawie...

Ten wykonany przeze mnie, już jakiś czas temu, wisiorek idealnie wpasował się we wrześniowe wyzwanie Szuflady - NIEBOSKŁON. Utrzymany jest w kolorach zmieniającego się, w zależności od pogody i pory roku, nieba i w dodatku z kamieniem Noc Kairu, który z powodzeniem, może imitować nocne niebo pełne gwiazd. Taki oto jest mój Nieboskłon...


Sporą łezkę Nocy Kairu obszyłam koralikami TOHO 11/0 Ceylon Forget-Me-Not i 15/0 Metallic Hematite. Dodałam super Duo w kolorze Metallic Suede Blue naprzemiennie z TOHO Ceylon Forget-Me-Not. Ostatni koralikowy rządek stanowią Fire Polish w dwóch kolorach Luster - Sky Blue Coral oraz Metallic Suede Blue.


Wisiorek, który z racji, że kamień główny ma kształt łezki, po dodaniu koralików łezką pozostał, wydłużyłam za pomocą kuleczki i kropli, także Nocy Kairu. Jako nośnika użyłam krawatki i łańcuszka kulkowego ze stali chirurgicznej.


Niniejszym zgłaszam mój niebieski wisiorek na wyzwanie Szuflady - NIEBOSKŁON.


niedziela, 24 września 2017

Ach ten hematyt...

Bardzo lubię wszystko, co hematytowe. Od kilku lat nie rozstaję się z bransoletką z tych pięknych minerałów. Mam kolczyki, broszkę, wisiorek i piękny pierścionek z hematytu, który ostatnio spoczywa za szafką w garderobie. Wpadł tam przez moją nieuwagę i żeby go wyciągnąć  trzeba trochę zrujnować garderobę. Chyba poczekam do następnego remontu...
Oprócz bransoletki, którą upolowałam na giełdzie minerałów, pozostałe elementy hematytowej biżuterii zakupiłam będąc jeszcze w liceum. Bardzo mi się podobał ten kamień, chociaż nie wiedziałam jeszcze, że to hematyt. Jubiler też nie bardzo się znał na tym co sprzedaje, powiedział, że kamień to jakaś odmiana węgla... Nieważne... kamyk przypadł mi do gustu, dlatego wydawałam na poszczególne elementy biżuterii moje całe zgromadzone oszczędności. A dodam jeszcze, że wszystko to było oprawione w srebro... Trochę mnie to kosztowało...
Koraliki TOHO w kolorze Metallic Hematite są chyba najczęściej używanymi przeze mnie spośród całej palety TOHO. Dodatkowo, jeśli trafi mi się hematyt o ciekawym kształcie, to już pełnia szczęścia :) Ostatnio wpadły mi w łapki trójkątne hematyty, teraz kombinuję jak je wykorzystać.  Ale to za jakiś czas... Dziś chcę Wam pokazać komplet z hematytową zawieszką...


Koraliki DOME w hematytowym kolorze obszyłam TOHO 11/0 Semi Glazed Jet oraz 15/0 Metallic Hematite. Dodałam odrobinę koloru poprzez koraliki Fire Polish w pięknym odcieniu niebieskiego - Chalk White Baby Blue Luster i szarego - Chalk White Grey Luster. Tak obszyte połączyłam ze sobą, zawiesiłam krążek hematytu, dodałam krawatkę i łańcuszek kulkowy ze stali chirurgicznej i wisiorek gotowy...


Kolczyki wykonane są podobnie. Dodatkowo u dołu każdego z nich zawiesiłam hematytowe daggery i zawiesiłam na biglach ze stali chirurgicznej... A tak wygląda komplet w całości...


Uprzejmie donoszę, że na blogu Royal Stone pojawił się tutorial mojego autorstwa. Zachęcam do zmierzenia się z tutorialem i zakupu wszystkich potrzebnych materiałów w sklepie z 12% rabatem - kod rabatowy SUTASZOWE12. 


Serdecznie polecam !!!

środa, 13 września 2017

Odrobina złota...

Nie wiem, jak u Was, ale u mnie biżuteria powstaje często, gdy dokonuję zakupu nowego ciucha. I wtedy nagle okazuje się, że brak jest mi kolczyków, wisiorka lub bransoletki, a wszystko co mam z biżuterii nijak nie pasuje... Tak też było i tym razem. I chociaż mam już jedną złotą bluzkę, to pasującej do niej biżuterii jeszcze się nie dorobiłam. Zakładałam po prostu kolczyki ze złota, łańcuszek z przywieszką i bransoletkę. Dlatego przyszedł czas na coś pasującego i koralikowego do nowej czarno - złotej bluzeczki... Oto co powstało...


A powstał niewielki komplecik - kolczyki i zawieszka... Wszystko w kolorze czerni i złota... 
Kolczyki powstały na bazie złotych koralików Dome oplecionych TOHO 11/0 Semi Glazed - Jet i 15/0 Permanent Finish - Galvanized Aluminium. Dookoła zaś koralików Dome wszyłam 4 mm Fire Polish w kolorze Aztec Gold. Kolczyki wykończyłam hematytową kroplą i zawiesiłam na złotych biglach ze stali chirurgicznej.


Do kompletu powstała zawieszka identyczna jak kolczyki. Zawiesiłam ja na złotej krawatce i złotym łańcuszku kulkowym.


W późniejszym czasie powstała bransoletka z TOHO 11/0 Semi Glazed - Jet i Permanent Finish - Galvanized Aluminium, bo brakowało mi czegoś na rękę. To zwykły sznur szydełkowo - koralikowy na 5 koralików w rzędzie, który okręcam trzy razy na nadgarstku. Od biedy można użyć go jako naszyjnika... Pierwotnie miałam go "nadziać" na drut pamięciowy, ale się nie udało...


Uprzejmie donoszę, że komplet dobrze się sprawuje. Noszę go z wielką przyjemnością... Następny powstanie wraz z zakupem nowego ciucha... Czas na zakupy...

A skoro o zakupach mowa, to pamiętajcie o kodzie rabatowym: SUTASZOWE12  w sklepie royal-stone.pl. To o 12 % większe zakupy i radość z posiadania większej ilości koralików...

Trzymajcie się cieplutko i ... do następnego... Pa, pa...

środa, 30 sierpnia 2017

Przeróbka ...

Ten komplecik powstał z przerobienia mojego "starego" kompletu biżuterii z lapis lazuli. Bardzo go lubiłam, ale niestety, jak już kiedyś pisałam na blogu, koraliki TOHO 11/0 w kolorze Nickel lubią się wycierać i to właśnie przytrafiło się mojemu kompletowi. A dokładniej mówiąc... łańcuszkowi herringbone, na którym wisiała zawieszka. Tak więc nie było innego sposobu, jak biżuterię przerobić... I powstał taki nowy "stary" komplecik...


Od momentu, kiedy robiłam ten zestaw, trochę czasu minęło i moje umiejętności koralikowe się poprawiły, więc odrobinę komplet rozbudowałam. Kolczyki praktycznie się nie zmieniły, za to do wisiorka dodałam dwie sztuki lapis lazuli. Pomiędzy nimi wszyłam małe kuleczki lapisu. Wszystko to oczywiście w otoczeniu TOHO 11/0 Opaque Navy Blue i Nickel. Nie umiem zrezygnować z tych ostatnich koralików, mimo, że nie zawsze się sprawdzają. W zawieszkach dają radę, bo nie ma tu bezpośredniego kontaktu ze skórą (tu moim zdaniem leży problem).


Kolczyki są niewielkich rozmiarów, po prostu dwie łezki lapis lazuli otoczone TOHO Nickel i Opaque Navy Blue. W szerszej, dolnej części kolczyka umieściłam kilka Fire Polish w kolorze  Lt. Cobolt. Kolczyki zawiesiłam na biglach ze srebra pr. 925.


Wisiorek zaopatrzyłam w dyndadełko ze szklanej kulki i kropelki, aby optycznie wydłużyć zawieszkę. Całość zawiesiłam na niewielkiej krawatce ze stali chirurgicznej i takim samym łańcuszku kulkowym.
A tak wyglądał komplet przed przeróbką...


Był mały i bardzo skromny. Myślę, że przeróbka wyszła mu na dobre... A Wy co o tym sądzicie ?

Skorzystałyście już z 12% rabatu na zakupy w royal-stone.pl ? Nie ? To przypominam, że możecie to zrobić wpisując w koszyku kod: SUTASZOWE12 i cieszyć się większymi zakupami ...
Buziaczki dla wszystkich i do... następnego... Pa,pa...

niedziela, 20 sierpnia 2017

Niebiesko... i granatowo...

Co za dużo, to niezdrowo... tak mówi przysłowie ... Więc dziś robię małą przerwę od wisiorków i prezentuję dwie pary kolczyków z sutaszu... Powstały one w momencie, gdy zaczynałam mieć już dosyć koralików i trochę dlatego, aby nie wyjść z wprawy w szyciu sutaszu.  Z koralików jednak nie zrezygnowałam do końca, po przecież coś trzeba było pomiędzy ten sutasz wszyć... 😄 
Pierwsza para to kolczyki w kolorze jasno- i ciemno-niebieskim... Dwa mleczne, niebieskie kryształki w kształcie łezki oplotłam TOHO 11/0 i 15/0 Metallic Nebula. Pomiędzy sznurki sutaszu wszyłam RoundBeads w dwóch rozmiarach  i dwóch odcieniach.  Metalowa przekładka z koralikiem w środku robi za ozdobę, coś w stylu kwiatka... U dołu zaś w roli dyndadełka (które nawiasem mówiąc, nie dynda) umieściłam mleczno- niebieską markizę, którą otuliłam  sutaszem.


Druga para prezentowanych dziś kolczyków jest w kolorze  szaro - niebieskim... Koraliki Dome oplotłam TOHO w kolorze Matte - Color Opaque Gray i Nickel. Pomiędzy dwa rodzaje sznurka sutasz (zwykły i metalizowany) wszyłam szare RoundBeads. U dołu zaś zawiesiłam szklaną niebieską kroplę...


Obie pary kolczyków zawisły na biglach ze stali chirurgicznej...


Która para bardziej przypadła Wam do gustu ? Mnie podobają się obie... 😉

Na koniec przypominam o tańszych zakupach w royal-stone.pl z 12% rabatem. Wystarczy wpisać kod: SUTASZOWE12  i cieszyć się większą ilością zakupionych koralików, sutaszu, minerałów lub kryształków. Co kto lubi...😍😍😍 

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Agat w czerni...

Nie macie jeszcze dość moich wisiorków ? Jeśli nie, to mam dla Was kolejny... Tym razem zrobiłam go dla siebie i jest jednym z moich ulubionych...
Na blogu opublikowałam już ponad 220 postów, w każdym prezentowałam biżuterię, ale tylko niewielka jej część trafiła do mojej szkatułki. Zazwyczaj wybieram taką biżuterię, którą będę mogła cieszyć się przez długi czas i która pasuje mi do większości moich ciuszków... I do t-shirta, i do niedzielnej sukienki czy do sukni balowej...(oczywiście nie mam żadnej... ale mogłabym mieć ... 😚)


Duży agat oplotłam koralikami TOHO 11/0 i  15/0 w kolorze Nickel oraz 11/0 Semi Glazed - Jet. Piękna matowa czerń podkreśliła piękno agatu. A taśma cyrkoniowa w kolorze opal nadała mu blasku... Nie widać tego, ale w słońcu pięknie błyszczy...


Jak zwykle wisiorek zawiesiłam na krawatce i łańcuszku kulkowym ze stali chirurgicznej...

Jeszcze nie skończyłam prezentować wszystkich wisiorków, ale dam Wam od nich odpocząć. Co powiecie na kolczyki z sutaszu ?

Przypominam Wam o 12% rabacie w sklepie royal-stone.pl. Wystarczy w koszyku wpisać kod rabatowy SUTASZOWE12 i cieszyć się większymi zakupami... Wy macie więcej koralików do swoich projektów, a ja mam Wasz głos oddany na mojego bloga 😘

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Polecam RoyaLOVE...

Mam dla Was niespodziankę. Biorę udział w IV edycji Polecam RoyaLove. Już od dziś tj. od 07.08.2017 r. do 31.12.2017 r. możecie korzystać w sklepie royal-stone.pl z rabatu w wysokości 12% na wszystkie produkty ze sklepu. Wystarczy w koszyku wpisać kod: SUTASZOWE12 i za zaoszczędzone 12% cieszyć się większymi zakupami. Jednocześnie użycie kodu: SUTASZOWE12 będzie jednoznaczne z oddaniem głosu na mój blog w konkursie. Zachęcam Was serdecznie do odwiedzenia royal-stone.pl i skorzystania z rabatu i to wielokrotnie !!! Miłego koralikowania z Royal Stone i Sutaszowymi Cudami :)


Leśne jeziorko czy .... parapet ...

Jak obiecałam, dziś prezentuję dwa wisiorki. Na życzenie Kasi i Basi niebiesko - zielony, za szaro - beżowym opowiedziały się Mirka i Kasia. Na początek wisiorek niebiesko - zielony z labradorytem... Asymetryczny, bo i labradoryt ma taki kształt. Niezbyt urodziwy, ale wpadł mi w oko, gdy opuszczałam giełdę minerałów i wydałam na niego ostatnie pieniądze :)


Otoczyłam labka koralikami TOHO 11/0 w kolorach Opaque Mint Green oraz Opaque Navy Blue, a także 15/0 w kolorze Nickel. Pomiędzy TOHO wszyłam multikolorową taśmę cyrkoniową z przewagą niebieskiego i zieleni. Po jednej ze stron, akcentując odrobinę asymetrię kamienia, wykonałam koroneczkę z pikotek. Wisiorek zawiesiłam na krawatce ze stali chirurgicznej i takim samym łańcuszku kulkowym. Nawiasem mówiąc wisiorek wygląda jak leśne jeziorko... albo leśna kałuża... Tak mi się jakoś skojarzyło...


Drugi z wisiorków utrzymany jest w kolorystyce kamienia, a więc w kolorze szarym i beżowym. Prostokątny jaspis otoczyłam TOHO w kolorze Opaque -Lustered Lt. Beige i Matte - Color Opaque Gray. Pomiędzy TOHO znalazły się także 2 mm Fire Polish w kolorze Luster Beige i 4 mm Chalk White Champagne Luster.


Wisiorek zawiesiłam asymetrycznie za jeden z "rogów" jaspisu na krawatce ze stali chirurgicznej i łańcuszku kulkowym. I tu także pojawiły się skojarzenia... Mój małżonek stwierdził, że kamień wygląda jak... parapet w naszym urzędzie marszałkowskim... ;)))


A Wam z czym skojarzyły się wisiorki ? Ciekawa jestem Waszych śmiesznych lub nieśmiesznych skojarzeń... Piszcie śmiało w komentarzach... Pa, pa...