wtorek, 14 listopada 2017

Ametyst w koralikowej oprawie...

Choć nie jest to proste, uwielbiam oprawiać w koraliki minerały w bryłkach. Pracy przy nich co niemiara, ale jeśli się uda, to efekt końcowy wynagradza włożony w tę pracę trud. Kamyki kupuję zazwyczaj na giełdach kamieni i minerałów, gdzie wybór jest ogromny. Potem zastanawiam się, jak je oprawić i wydobyć ich urodę. Bo czasami niepozorne, ale oprawione, robią duże wrażenie. Biżuteria, do wykonania której zostały użyte, staje się przez to niepowtarzalna i jedyna w swoim rodzaju. 
Dziś chcę Wam pokazać, jak udało mi się oprawić bryłkę ametystu. Wprawdzie tylko w wisiorku, bo kolczyki byłyby zbyt ciężkie do noszenia. Dlatego zastosowałam w nich ametystowe łezki. I powstał taki uroczy, fioletowy komplecik...


Koralikową oprawę ametystów wykonałam z TOHO 11/0 w kolorach: Marbled Opaque Light Blue/Amethyst, Ceylon Petunia oraz Miyuki Delica Opaque Violet Dyed. Wisiorek otrzymał jadeitową kroplę u dołu, u góry zyskał krawatkę ze stali chirurgicznej i zawisł na łańcuszku kulkowym w kolorze fioletowym.


Kolczyki zawisły na biglach kajdankowych również ze stali chirurgicznej, u dołu zawiesiłam fioletową kulkę RoundBeads.


Ostatnio wykonałam kilka zawieszek z bryłek minerałów. Oprawiłam w koraliki kilka ametystów i bryłek kwarcu różowego. Na oprawę czekają krzemienie pasiaste, malachity, tygrysie oka, obsydian śnieżny i kilka jaspisów... Ale to na długie zimowe wieczory...

Jeśli podoba się Wam moja biżuteria, to serdecznie zapraszam do sklepu Sutaszowe Cuda... i nie tylko... w sklepie internetowym Mała Fabryczka. Serdecznie zapraszam...

6 komentarzy:

  1. Śliczny jak zawsze komplecik :) Kolor też jest cudny jeden z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Agnieszko, że kolor kompletu przypadł Ci do gustu :* Też jest moim ulubionym... ostatnio ;)

      Usuń
  2. Piękny komplet :) chyba mamy podobny zestaw ulubionych kolorów :) podziwiam Twoje koralikowe pracę, ja ciągle próbuję i ciągle mam wrażenie, że nie wszystko jest jak trzeba. No ale zawsze mogę na poprawę humoru pooglądać sobie Twoje cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Judytko :* Ja obracam się z reguły w moich bezpiecznych kolorach, co robi się troszeczkę nudne... A co do koralików... radzisz sobie doskonale z sutaszem, poradzisz też i z koralikami. Nie poddawaj się, a jakby co, to zawsze Jesteś u mnie mile widziana :)

      Usuń
  3. Śliczny komplet, uwielbiam takie głębokie fiolety :) I już nie mogę się doczekać, co dalej pokażesz, bo ciekawa jestem wielce, szczególnie czekającego w kolejce malachitu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kasiu :* Mnie z reguły podoba się fiolet, ale nie wszystkie jego odcienie. Lubię te "żywsze", a nie cierpię z kolei tych przygaszonych... A malachit jeszcze troszkę poczeka w dłuugiej kolejce... Chyba, że złapię fazę na zielenie ;)))

      Usuń