sobota, 21 stycznia 2017

Powracam ... Po raz kolejny ... I ostatni ...

Witajcie Kochane :) Oj, naprawdę długo mnie nie było na blogu. Przyczyn było wiele, ale z nowym rokiem obiecuję poprawę i obiecuję, że dotrzymam słowa :) Dziękuję, że o mnie nie zapomniałyście, zaglądałyście od czasu do czasu. Ja w miarę możliwości również do Was wpadałam i zostawiałam tu i ówdzie komentarze. Byłam też aktywna na Instagramie, więc niektóre z Was wiedziały, co u mnie się dzieje.
Powracam, a jakże ... lariatem. Tym razem w kolorze fioletowym i chyba czwartym z kolei. Nic nie poradzę, uwielbiam lariaty i jeszcze kilka mam w planach. No, ale do rzeczy ...
Tym razem do sznura szydełkowo - koralikowego wybrałam TOHO 11/0 w kolorze Silver - Lined Purple. To piękny odcień fioletu ...


Łącznik do lariatu wykonałam ze szklanego, fioletowego kryształka obszytego TOHO 11/0 Silver - Lined Purple, 15/0 Metallic Hematite oraz SuperDuo w pięknym, fioletowym kolorze. Zawieszki to szklane perły w dwóch odcieniach fioletu oraz szklany kryształek.


I to tyle na dziś ... Mam nadzieję, że lariat we fiolecie przypadł Wam do gustu. Czekam z niecierpliwością na wasze komentarze, bo ich najbardziej mi brakowało przez ten czas :) Ściskam Was mocno i cieplutko :*** 

A na koniec ... szydełkowa podusia mojej produkcji ... :)


Pa, pa i ... do następnego ...

14 komentarzy:

  1. I lariat i podusia cudne, Twój tytuł wprowadził mnie chwilowo w niepewność...
    Dobrze, że jesteś - buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Anito:) Tytuł posta trochę niefortunny ... Ale jestem i będę jeszcze długo ... Buziaki :)

      Usuń
  2. Kobieto ten tytuł to ... juz myślałam że bloga chcesz zamknąć.
    A
    Lariat jest idealny :* piękny fiolecik :* bardzo mi się podoba :)
    A poducha cudeńko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy, przenigdy nie zamknę bloga. Gdzie ja z Wami, Kochane, bym się spotykała ? Cieszę się, że lariat i podusia Ci się podobają Aniu :) Buziaczki :***

      Usuń
  3. Lacoste jest cudowny! Pięknie wykonany i w pięknym kolorze :) ja też jako tako opanowalam sznury szydełkowe, ale nie mam jeszcze odwagi sięgnąć po rozmiar 11/0 i na razie męczę 8/0, może też się niedługo pochwalę :) poduszka bardzo mi się podoba, uwielbiam takie dodatki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lariat! Telefon próbuje być mądrzejszy niż ja :)

      Usuń
    2. Dzięki :) Z tym lariatem i ja miałam problemy ... Ostatnio używałam szydełka 3 mm, więc ciężko było przestawić się na 0,75 ... Nie mogłam złapać nitki ... Koszmar ... Czekam z niecierpliwością na Twój lariat z jedenastek :)

      Usuń
  4. Napędziłaś mi stracha tym tytułem ;) Lariat jak zwykle cudny i do tego w pięknym kolorze. Sama mam już ochotę na kolejny, ale chwilowo mam co innego na tapecie. A poduszka wyszła super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam Basiu, ale nie taki miałam zamiar :( Dzięki za miłe słowa o lariacie i podusi :) Widzę, że sznury szydełkowo - koralikowe nie tylko mnie wciągnęły ... Buziaki :***

      Usuń
  5. Uwielbiam ten odcień fioletu! Lariat jest piękny, a załącznik do niego byłby cudną broszką! Naprawdę piękne dzieło! :-) A okresowe nieobecności na FB, blogu czy Insta są zrozumiałe, nie da się robić wszystkiego na raz... Podusia też super - to czarno-białe zdjęcie, czy ona jest w takich pięknych szarościach? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) Cały czas mam przed oczami ten cudny odcień fioletu w Twojej broszce z trzema osiami symetrii :) Ten odpoczynek od bloga był mi potrzebny :) Wreszcie zatęskniłam i wróciłam :) A podusia jest w takich kolorkach, jakie widać na zdjęciu :)

      Usuń
  6. Lariat cudeńko, podziwiam wytrwałość przy wykonaniu :) A podusia pierwsza klasa, super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszko :) Mam w planach zrobić jeszcze dłuższy, taki, żeby można go było fantazyjne zaplątać :) A podusia czeka na pled do kompletu :)

      Usuń
  7. Mnie tym tytułem też lekko wystarczyłaś:( zabrzmiało jakbyś chciała zamknąć blog:(
    Lariat rewelacja:D A i super podusię sobie zrobiłaś:)

    OdpowiedzUsuń