środa, 21 września 2016

Jak zwykły kamulec ...

Tak jak obiecałam, dziś będą koraliki ... Ostatnio wykonałam taki oto wisiorek ...


Utrzymany w szarościach, myślę, że sprawdzi się doskonale jako dodatek do ciepłych sweterków, bo jesień tuż, tuż ... Podstawą tego wisiorka jest niezbyt urodziwy larvikit, szary, bury i ponury. Chciałam poprzez oprawę nadać mu troszeczkę błysku. Czy mi się to udało,  ocenicie to same. Larvikit oplotłam TOHO 11/0 w kolorze Metallic Hematite (a jakże ...) oraz 15/0 Ceylon Smoke. Dodałam taśmę cyrkoniową, szarą lecz fajnie połyskującą. Dodatkowe rządki wisiorka wykonałam przy pomocy koralików TOHO 11/0 Permanent Finish - Galvanized Gunmetal Grey i hematytowych Fire Polish.


Zawieszkę zawiesiłam na koralikowej krawatce i sznurze herringbone na cztery koraliki, z kolorków TOHO, których użyłam obszywając kamulec :) Na dole wisiorka zrobiłam koralikowe frędzelki, wykorzystując TOHO Metallic Hematite, Permanent Finish - Galvanized Gunmetal Grey, hematytowe Fire Polish o kształcie oliwki oraz daggery w kolorze Etched Jet Hematite.
Myślę sobie, że moje zabiegi koralikowe dały choć odrobinę blasku larvikitowi  i wyszedł z tego całkiem miły dla oka biżutek :)

Aha, jeszcze chciałam Wam pokazać opaseczkę, jaką wykonałam dla mojej małej Klientki :) Oto ona ...


Szklane perełki w trzech kształtach w kolorze ecru otoczyłam TOHO Permanent Finish - Galvanized Starlight oraz sznureczkami sutaszu w kolorach złotym, srebrnym i ecru. Element sutaszowy zamontowałam na gotowej, metalowej bazie.

Ot i tyle na dziś. Czekam z niecierpliwością na Wasze komentarze z opiniami na temat zaprezentowanych biżutków. Mam nadzieję, że się spodobały chociaż części z Was :) Przesyłam buziaki i zapraszam na kolejny wpis na blogu. Cmok, cmok :***

6 komentarzy:

  1. Skoro kamyczek nie chciał błyszczeć sam z siebie, to zdecydowanie mu pomogłaś i teraz już nie ma wyboru ;) Opaska też śliczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu :) Cieszę się, że mi się udało :) Bardzo długo nie miałam na ten larvikit pomysłu, a teraz wzięłam się za następny ...

      Usuń
  2. opaska jest cudna - sama bym ją z chęcią założyła :) wisior też ładny, ale nie mój klimat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Mireczko, że opaska przypadła Ci do gustu :) A wisior jest zdecydowanie w mrocznych kolorkach i nie każdy je lubi. Ja uwielbiam :) Buziaki :***

      Usuń
  3. Piękne wszystko, zresztą jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszko :) Miło mi czytać takie słowa :*

      Usuń