sobota, 22 października 2016

Bransoletki z krosna ...

Dziś chcę Wam pokazać bransoletki, które wykonałam na krośnie wg tutoriala Qrkoko. Już  dawno chciałam takie zrobić, ale nie było okazji. Aż do momentu, gdy zobaczyłam wspomniany tutorial. Poleciałam od razu do sklepu po krosno i w ciągu jednego wieczora zrobiłam 1,5 bransoletki, a potem ... je sprułam. Musiałam wyczuć nowy sprzęt, napięcie nici na krośnie itd. ... Warto było, bo następne wyszły mi super ... Zresztą, same zobaczcie i oceńcie ...


Pierwsza (wg wzoru Anabel z małymi modyfikacjami) powstała z TOHO 11/0 1 kolorach: Opaque Navy Blue, Opaque - Lustered Cherry, Opaque - Lustered Dandelion, Opaque - Lustered  Pumpkin, Opaque White.


Druga to również zmodyfikowany wzór Anabel, a użyte koraliki to TOHO 11/0 w kolorach: Metallic Hematite, Opaque - Lustered Cherry oraz  Permanent Finisch - Galvanized Blue Slate.


Myślę, że jak na pierwszy raz, wyszło całkiem ładnie. Bardzo fajnie robi się takie bransoletki, więc na tych dwóch na pewno nie skończę.

Ciekawa jestem, czy bransoletki się Wam podobają i czy miałyście do czynienia z krosnem. Jeśli nie, to Was zachęcam do tego, aby spróbować. W ten bardzo prosty i szybki sposób można wyczarować wiele niezwykłych ozdób.
To tyle na dziś, zapraszam na następny wpis. Wpadajcie i dzielcie się ze mną swoimi spostrzeżeniami o prezentowanej tu biżuterii. Buziaki i pa, pa...

18 komentarzy:

  1. Ja zamiast krosna miałam kartonik po butach;) Jak się nie ma co się lubi.... he he I zrobiłam kilka bransoletek, a nawet udało mi się lariat zrobić:) Tobie bransoletki wyszły bardzo fajnie i równiutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Natalio, starałam się, aby było równiutko :) Jak widać potrzeba matką wynalazku ... :) Dobrze zrozumiałam, że lariat zrobiłaś na krośnie ? Niesamowite :)

      Usuń
    2. Tak tak, lariat na krośnie uwiłam;)

      Usuń
    3. A jak to możliwe ? Miałaś chyba mega krosno ... :)

      Usuń
    4. To był kartonik po butach, ale przesuwałam zrobione już zrobioną część. Trochę pracy i lekkiego plątania było. Tylko ja to robiłam z takich małych perełek, anie TOHO

      Usuń
  2. Miałam tak samo, pierwsze dwie poszły do rozbiórki. Szkoda nici, ale trzeba się jakoś uczyć ;) Twoje bransoletki wyszły świetnie, czekam na kolejne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu :* Jakbyśmy tak liczyły każdą zmarnowaną nić, sznurek czy koralik, to nic byśmy się nie nauczyły :) A tak powstają nowe niezwykłe rzeczy ... I my się rozwijamy i udoskonalamy nasze techniki rękodzielnicze ...

      Usuń
  3. Uwielbiam Krosno! Mąż mi zrobił i jak chcę się zresetować to popelniam wtedy moje kameleonki :) Naprawdę jak na pierwszy raz wyszło Ci świetnie bo to wcale nie jest taka prosta sprawa. Wszystko jest równe jak trzeba a i wzory ładne. Podoba mi się zwłaszcza ta ciemniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta ciemniejsza jest również moją faworytką, bo jest w moich kolorkach ... Ja też muszę poprosić Męża o krosno, bo na tym co mam, mogę robić tylko bransoletki na szczupłe rączki :) A moi panowie wyrazili chęć posiadania takich bransoletek :)

      Usuń
  4. super :) moje krosno się robi tzn mąż mi obiecał, że zrobi i czekam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Justyno :) A długo już czekasz ? Panowie mają niezwykłą zdolność do odkładania wszystkiego na później ... Ciekawe, ile ja będę czekać na większe krosno ... ;)

      Usuń
  5. ja też widziałam u Qrkoko ten tutek i mi się chce zrobić taką bransoletkę, ale lista moich zachciewajek jest długa :D ślicznie Ci wyszły - koraliki wyglądają na większe, najpierw pomyślałam, że to 8 :) oj chyba będę musiała jednak poszukać kartonika na krosno :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz zacząć spełniać swoje zachciewajki ... U mnie na początku był sutasz, potem haft koralikowy i beading, teraz jeszcze krosno i szydełko ... Zostają druty, decupage, wirewrapping ... I nie wiem co jeszcze ... Pewnie coś wymyślę ... Buziaki :***

      Usuń
    2. no właśnie ja niestety spełniam swoje zachciewajki :D mam już przydasi z tylu dziedzin, że za chwilę miejsca w domu mi zabraknie na ich składowanie :) ja już prawie wszystkich technik jakie chciałam to spróbowałam - zostały mi pergaminki, frywolitki i powertex :D

      Usuń
  6. Wyszła cudna! Jesteś bardzo pilną uczennicą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Miałam świetną nauczycielkę 😘

      Usuń
  7. Marzenko bransoletki są prześliczne, super wzory i kolory :) Ja kupiłam krosno 1,5 roku temu i jakoś nie mogę do niego dotrzeć, na razie leży i czeka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszko :) Krosno to fajna odskocznia od sutaszu :) Bransoletki bardzo efektowne i miło się je robi. U mnie czeka już kilka ciekawych wzorów do przerobienia :)

      Usuń